Kolejny kredyt denominowany do franka szwajcarskiego odfrankowiony przez sąd

Sąd Najwyższy opublikował uzasadnienie wyroku z 27 listopada 2019 roku o sygnaturze akt II CSK 483/18 w sprawie o kredyt denominowany.

Sprawa dotyczyła umowy o kredyt denominowany z 2008 roku na kwotę 107 tys. franków szwajcarskich, ale wypłaconą w złotówkach (ok. 208 tys. zł). Raty miały być spłacane również w złotówkach, po przeliczeniu franków na złotówki po kursie z tabeli banku. Kredytobiorca domagał się unieważnienia umowy i zwrotu 42 tys. zł z tytułu nienależnych świadczeń. Powoływał się przy tym na to, że nie był informowany o ryzyku kursowym, a umowa kredytu zawiera niedozwolone klauzule.

Sądy obu instancji oddaliły powództwo kredytobiorcy. Uznały zatem, ze bank odpowiednio poinformował o ryzyku związanym z kredytem walutowym. Sądy uznały przy tym, że klauzule indeksacyjne są niedozwolone, ale nie uznały, że skutkują one nieważnością umowy, ani że powinny zostać wyeliminowane z umowy. W skardze kasacyjnej podkreślono, że sądy uznały związanie konsumenta wbrew dyrektywie 93/13 o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich – z czym SN się zgodził.

SN wskazał, że nieuczciwe postanowienia umowne nie powinny być zastępowane innym mechanizmem przeliczeniowym, opartym na przepisach kodeksu cywilnego. TSUE wyklucza bowiem taką możliwość. Działania sądu powinny zniechęcać profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami do zawierania w nich nieuczciwych postanowień. Skutek ten nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby sąd krajowy wprowadził do umowy warunki uczciwe i niejako ją „naprawił”. Bank czy inny przedsiębiorca niczym by bowiem nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne.  Mógłby liczyć, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny zostać zaproponowane od początku.

Należy zatem dążyć do osiągnięcia stanu braku związania konsumenta zakwestionowanymi postanowieniami umownymi, przy jednoczesnym (na ile to możliwe) utrzymaniu w mocy umowy. Dlatego zastąpienie przez sąd klauzul abuzywnych np. kursem średnim waluty obcej z dnia wymagalności roszczenia ogłaszanym przez NBP, co dopuszczały wyroki SN z 13 grudnia 2018 roku (V CSK 559/17) i z 27 lutego 2019 r. (II CSK 19/18), należy wykluczyć jako sprzeczne z celem Dyrektywy 93/13, co wskazał też TSUE w wyroku w sprawie Dziubak. SN, tak jak TSUE, orzekł, że tylko w wyjątkowych okolicznościach sąd może ingerować w umowę z niedozwoloną klauzulą. Może to zrobić, gdy usunięcie nieuczciwego postanowienia umownego zobowiązałoby sąd do unieważnienia umowy, wbrew woli konsumenta, narażając go tym samym na szczególnie dotkliwe skutki. W rozpoznawanej sprawie tak jednak nie było.

SN wskazał, że sąd apelacyjny nie rozważał, czy umowa łącząca strony może być utrzymana bez klauzuli uznanej za niedozwoloną, czy też nie jest to możliwe i należy stwierdzić jej nieważność (jak się tego domagał kredytobiorca). Oceniając możliwość utrzymania umowy, sąd powinien rozważyć czy po eliminacji klauzul abuzywnych, zawiera ona wszystkie konieczne elementy, w tym kwotę kredytu, okres kredytowania, terminy spłaty oraz wysokość oprocentowania. Kluczowe będzie rozstrzygnięcie na jaką kwotę kredyt będzie opiewał i jakie jest jego oprocentowanie. Według SN, jeżeli sąd zajmie stanowisko, że umowa powinna być utrzymana, to udzielony kredyt należy uznać za złotówkowy spłacany przy zastosowaniu przewidzianego w umowie oprocentowania, czyli stawki LIBOR.

We wcześniejszym wyroku z 29 października 2019 roku SN podważył unieważnienie umowy o kredyt denominowany we frankach i dokonał właśnie „odfrankowienia”. SN uznał bowiem, że sporna umowa w ogóle nie przewidywała możliwości oddania do dyspozycji kredytobiorców kwoty kredytu we frankach – kwota została wypłacona w złotych, ani tez możliwości zwrotu kredytu w tej walucie.

Dodatkowo w wyroku z 29 listopada 2019 roku SN wskazał, że jeżeli wysokość dokonanych przez kredytobiorcę spłat okaże się wyższa niż świadczenie banku, świadczenie z tego tytułu może okazać się nienależne. W przypadku stwierdzenia, że możliwe jest określenie praw i obowiązków stron w oparciu o pozostałe postanowienia umowne, a stwierdzenie nieważności umowy godzi w interesy kredytobiorcy rzeczą sądu powinno być rozliczenie stron w ramach powództwa ewentualnego, po dokonaniu oceny czy doszło do nadpłaty. Zdaniem SN nie ma podstaw do uchylenia się od tej czynności, sąd nie jest bowiem związany sposobem wyliczenia nadpłaty przez kredytobiorcę. Niedozwolone postanowienie umowne nie wiąże konsumenta, w związku z czym nie może z niego wynikać żadne zobowiązanie, a świadczenie z niego wynikające będzie świadczeniem nienależnym. Co więcej, w razie powstania wątpliwości interpretacyjnych sąd, zgodnie z dyrektywą 93/13, jest zobowiązany do dokonywania wykładni na korzyść konsumenta.

SN zakwestionował także stanowisko sądów obu instancji, dotyczące realizacji obowiązku informacyjnego o ryzyku kursowym. Według SN nie wystarczy wskazanie w umowie, że ryzyko to ponosi kredytobiorca oraz odebranie od niego oświadczenia. Wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat, na nabycie nieruchomości stanowiącej z reguły dorobek życia przeciętnego konsumenta, mechanizmu działania ryzyka kursowego, wymagało szczególnej staranności banku w zakresie wyraźnego wskazania zagrożeń wiążących się z oferowanym kredytem tak, by konsument miał pełne rozeznanie konsekwencji ekonomicznych zawieranej umowy. Wystawiał on bowiem na nieograniczone kursowe kredytobiorców frankowych, którzy nie mieli zdolności kredytowej do zaciągnięcia kredytu złotówkowego, czego bank jako profesjonalista był świadom, oferując tego rodzaju produkt celem zwiększenia popytu na swoje usługi. W takim stanie rzeczy przedkontraktowy obowiązek informacyjny w zakresie ryzyka kursowego powinien zostać wykonany, w sposób jednoznacznie i zrozumiale wyjaśniający kredytobiorcy frankowemu, który z reguły posiada jedynie elementarną znajomość rynku finansowego, że zaciągnięcie tego rodzaju kredytu jest bardzo ryzykowne, a efektem może być obowiązek zwrotu kwoty wielokrotnie wyższej od pożyczonej, mimo dokonywania regularnych spłat. Z poczynionych w sprawie ustaleń nie wynikało, by obowiązek informacyjny został przez bank wykonany w sposób ponadstandardowy, dający kredytobiorcy frankowemu pełne rozeznanie co do istoty transakcji. Ponadto, jak pokazała rzeczywistość, określenie nawet w przybliżeniu skali ryzyka walutowego związanego z tego rodzaju kredytami okazała się całkowicie nietrafione. W zaleceniach Europejskiej Rady do spraw Ryzyka Systemowego z 21 września 2011 roku dotyczących kredytów walutowych wskazano, że nawet najbardziej staranny konsument nie był w stanie przewidzieć konsekwencji ekonomicznych kredytu hipotecznego we frankach, który był proponowany przez banki, jako bezpieczny, bo oferowany w „najbardziej stabilnej walucie świata”.

Jest to kolejny wyrok budujący jasną podstawę do dochodzenia swoich praw przez osoby związane kredytem denominowanym do franka szwajcarskiego. Jeśli jesteś zainteresowany sprawdzeniem, czy także Twój kredyt nadaje się do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej najlepiej zgłosić się po fachową pomoc radcy prawnego lub adwokata. Także w naszej Kancelarii świadczymy bezpłatną usługę oceny kredytu i możliwości dalszego postępowania. Zgłoś się mailowo, telefonicznie, przez media społecznościowe lub bezpośrednio w siedzibie Kancelarii w Częstochowie (działamy na terenie całej Polski).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.