Upadłość konsumencka nie dla wszystkich

Sam fakt niewypłacalności nie wystarcza do ogłoszenia upadłości konsumenckiej, jeśli dłużnik nie wykazał spełnienia pozostałych przesłanek jej ogłoszenia – wynika z postanowienia Sądu Okręgowego w Toruniu z 20 maja 2019 r., VI Gz 113/19.

Dłużnik wniósł o ogłoszenie jego upadłości. Sądy obu instancji oddaliły jednak wniosek.

Z ustaleń faktycznych Sądów wynikało, że dłużnik pracował u żony, która prowadziła działalność gospodarczą w latach 2000-2015. Część kontrahentów żony zalegała z płatnościami, w związku z czym małżonkowie musieli zaciągać kredyty. Darowali również mieszkanie synowi, jednak nadal mogli w nim mieszkać. W 2015 roku żona dłużnika zachorowała onkologicznie. Dlatego też dłużnik zaczął prowadzić działalność gospodarczą we własnym imieniu. W 2017 roku przestał być w stanie regulować zobowiązania publicznoprawne, a także kredyty i zobowiązania. Formalnie zakończył swoją działalność gospodarczą w październiku 2017 roku. Źródłem utrzymania dłużnika jest renta i emerytura. Żona dłużnika także otrzymuje rentę oraz wynagrodzenie za pracę. Od 2017 roku stan zdrowia dłużnika pogarsza się. Ma on niespłaconego długi w kwocie 150 tys. zł.

Zdaniem Sądów została spełniona podstawowa przesłanka ogłoszenia upadłości, tj. dłużnik był osobą niewypłacalną (utracił zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych). Nie jest to jednak okoliczność wystarczająca do uwzględnienia żądania. Przepisy stanowią bowiem, że można ogłosić upadłość osoby, która nie prowadzi działalności gospodarczej. Nie ma zatem podstaw do uwzględnienia wniosku, jeżeli dłużnik, w okresie dziesięciu lat przed złożeniem wniosku, będąc przedsiębiorcą zaniechał złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, chociaż miał taki obowiązek. Mimo braku spełnienia tej przesłanki wniosek może zostać uwzględniony, jeśli jest to uzasadnione względami słuszności lub humanitarnymi. Dłużnik jest zobowiązany zgłosić wniosek o ogłoszenie upadłości w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości.

Dłużnik był niewypłacalny od co najmniej roku. Brak możliwości regulowania zobowiązań powstała u dłużnika w momencie, gdy był on przedsiębiorcą. Dłużnik przyznał przed Sądem, że od września 2017 roku nie regulował zobowiązań. Sądy podkreśliły, że faktycznie już latem 2017 roku dłużnik był niewypłacalny, a mimo to nie złożył w terminie 30 dni wniosku o ogłoszenie upadłości. Sądy zwróciły także uwagę, że większość zobowiązań dłużnika związana była z prowadzoną działalnością gospodarczą. Natomiast zaniechanie złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości po wystąpieniu ku temu przesłanek w ciągu dziesięciu poprzednich lat uniemożliwia ogłoszenie upadłości konsumenckiej (art. 491(4) ust. 2 pkt 3 prawa upadłościowego).

Sądy rozważyły także wyjątkowe uwzględnienie żądania na podstawie względów słuszności i humanitaryzmu. Żona dłużnika zachorowała w 2015 roku, a stan niewypłacalności powstał 2 lata później. Nie ma też, zdaniem Sądów, związku między chorobą żony a sytuacją finansową dłużnika. Żona spadkodawcy podejmuje zatrudnienie. Postępujące pogorszenie stanu zdrowia dłużnika również nie uzasadnia uwzględnienia wniosku, gdyż ma charakter naturalny. Sądy nie znalazły zatem podstaw do uwzględnienia wniosku.

Upadłość konsumencka funkcjonuje w świadomości publicznej jako ostatnia deska ratunku, do której można się odwołać zawsze, gdy popadniemy w długi. Powyższe orzeczenia uświadamiają jednak, że także odwołanie się do tej instytucji wymaga zapobiegliwości i dbania o własne interesy, a także znajomości prawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.